Wielu bacznych obserwatorów życia
politycznego III RP na pewno zadaje sobie pytanie o to, dlaczego – wbrew
konsekwentnie prowadzonej przez władze naszego państwa antypatriotycznej polityce – zostało
ustanowione święto państwowe na cześć tzw. Żołnierzy Wyklętych. Co
więcej, jest to promocja swoistego ich kultu. Na pierwszy rzut oka
można by przypuszczać, że chodzi o to, by dać Polakom jakąś nieszkodliwą
namiastkę patriotyzmu. Jednakże po głębszym zastanowieniu się trudno nie
dostrzec, iż taka forma patriotyzmu jest propagowana właśnie dlatego, że ma ona
na trwałe szkodzić Polsce. Mamy tutaj
bowiem do czynienia z celowymi działaniami wychowawczymi (w rozumieniu
socjocybernetyki), które mają u Polaków wytworzyć postawy, które są szkodliwe z
punktu widzenia interesów narodu polskiego. Po pierwsze, działania te mają
służyć „podtrzymaniu przy życiu” stereotypu męczennika, który jest dominującym
stereotypem patriotyzmu w społeczeństwie polskim. Związany jest z nim kult
tych, którzy w imię racji moralnych przegrali walkę polityczną. Po drugie,
działania te mają wzmocnić panującą w Polsce ideologię antykomunizmu. Po
trzecie, kult ten ma także na celu podtrzymanie w społeczeństwie polskim
rusofobii.