Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna informacyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna informacyjna. Pokaż wszystkie posty

6.01.2017

Przegrani z przyczep

Tytuł poniższego tekstu odwołuje się do tytułów dwóch artykułów opublikowanych w mediach głównego nurtu dotyczących elektoratu polityków niepopieranych przez establishment. Pierwszy z nich to tekst autorstwa Pawła Strawińskiego „Donald Trump prezydentem. Decyzję podjęto w przyczepie”, opublikowany 9 listopada 2016 r. na stronie www.forbes.pl
 
Drugi artykuł to tłumaczenie tekstu z niemieckiej gazety „Süddeutsche Zeitung” pt. „Front przegranych”, który został opublikowany 23 kwietnia br. przez portal www.onet.pl. 

Zestawienie obydwu tekstów stanowi doskonałą okazję do przeprowadzenia analizy środków propagandowych używanych przez te media, które coraz bardziej zatrwożone są „brunatnieniem świata”. (Na marginesie wskażę, że wspomniane wyrażenie „brunatniejący świat” usłyszałam kilka dni temu podczas prelekcji jednego z gdańskich masonów na temat filozofii masońskiej). Uderzające podobieństwa w ogólnej konstrukcji obydwu tekstów, jak i używanych stereotypach, środkach stylistycznych etc. każą przypuszczać, że zostały one napisane według odgórnych instrukcji.
Nie mam bowiem żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z profesjonalnie prowadzoną wojną informacyjną, koordynowaną przez te ośrodki władzy, które w największym stopniu czują się zagrożone przez proces przebudzania się społeczeństw, które wydawały się być już definitywnie uśpione przez dobrobyt, medialną papkę i ideologiczną indoktrynację. 

12.07.2016

Wywiad na temat cywilizacji łacińskiej na falach Radia Wnet (7 XII 2016)

Wywiad na temat  o istocie cywilizacji łacińskiej, a także przyczynach i przejawach jej erozji na falach Radia Wnet (7 XII 2016). Zapis gotowy do odsłuchania jest dostępny tutaj (na samym dole strony):

2.07.2015

Kto powinien bać się polskiej prawicy?

"Przedstawiciele środowisk „prawdziwie-patriotycznych” słusznie wskazują na to, że Polską rządzą ludzie, którzy jej nie służą. Taki stan rzeczy wynika, ich zdaniem, z jednej podstawowej przyczyny: rządzący to „komuchy”. Nie jest to kategoria jednolita, gdyż należą do niej różne podgrupy. Do najważniejszej należą oczywiście ci, którzy w PRL byli czynni w służbie państwowej. Przynależący do tej grupy „komuchów”, poprzez fakt swojej „kolaboracji” z PRL są już na trwałe zdrajcami, rzekomo zdolnymi tylko do szkodzenia państwu polskiemu. Drugą kategorią są dzieci „komuchów”, które dobrze się ustawiły w nowym systemie – oczywiście dzięki pozycji ich rodziców. Ich szkodliwość polegać ma tym, że zostali moralnie zdegenerowani przez swoich moralnie zdegenerowanych rodziców-komuchów. Oni także stanowią więc podkategorię „komuchów”. Trzecia grupa to rzekomi agenci Rosji, a Rosja to „komuchy”, więc wychodzi na to, że oni także są „komuchami”. Ostatnia, czwarta grupa „komuchów” to ci, którzy wywodzą się z opozycji demokratycznej, których rodzice nie „splamili się” kolaboracją z PRL i którym agenturalności na rzecz Rosji zarzucić nie można, ze względu jednak na to, że wchodzą w różne niejasne powiązania z przedstawicielami trzech wyżej wymienionych grup „komuchów”, sami właściwie także stają się „komuchami”. Do tej ostatniej grupy należy spora część polityków PO."

4.02.2014

Żołnierze Wyklęci – tragicznej historii ciąg dalszy

Wielu bacznych obserwatorów życia politycznego III RP na pewno zadaje sobie pytanie o to, dlaczego – wbrew konsekwentnie prowadzonej przez władze naszego państwa antypatriotycznej polityce – zostało  ustanowione święto państwowe na cześć tzw. Żołnierzy Wyklętych. Co więcej, jest to promocja   swoistego ich kultu. Na pierwszy rzut oka można by przypuszczać, że chodzi o to, by dać Polakom jakąś nieszkodliwą namiastkę patriotyzmu. Jednakże po głębszym zastanowieniu się trudno nie dostrzec, iż taka forma patriotyzmu jest propagowana właśnie dlatego, że ma ona na trwałe szkodzić Polsce.  Mamy tutaj bowiem do czynienia z celowymi działaniami wychowawczymi (w rozumieniu socjocybernetyki), które mają u Polaków wytworzyć postawy, które są szkodliwe z punktu widzenia interesów narodu polskiego. Po pierwsze, działania te mają służyć „podtrzymaniu przy życiu” stereotypu męczennika, który jest dominującym stereotypem patriotyzmu w społeczeństwie polskim. Związany jest z nim kult tych, którzy w imię racji moralnych przegrali walkę polityczną. Po drugie, działania te mają wzmocnić panującą w Polsce ideologię antykomunizmu. Po trzecie, kult ten ma także na celu podtrzymanie w społeczeństwie polskim rusofobii.