Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liberalizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liberalizm. Pokaż wszystkie posty

12.07.2016

PZN 02.: Nacjokratyzm a psia krzywa pościgu

Podstawowe założenia nacjokratyzmu (PZN 02.):  Nacjokratyzm a psia krzywa pościgu 

Cybernetyczna teoria związków przyczynowych zakłada, że stan konkretnego obiektu w konkretnej chwili zależy od jego przyszłości, która jest celem. Stany z przyszłości, czyli cele są więc przyczyną stanów poprzednich. W kontekście tych założeń należy sobie postawić pytanie, jaki jest cel procesów globalizacyjnych w kontekście ideologii liberalnego kosmopolityzmu. Uświadomienie sobie tych celów jest niezbędne do tego, żeby zrozumieć bieżące działania polityczne zwolenników liberalnego kosmopolityzmu. A to jest niezbędne do tego, by móc wyprzedzać ich działania, a nie tylko na nie reagować.

4.25.2014

Między emancypacją a technokratyzmem: prawo w służbie budowy Nowej Atlantydy?



[…] Fenomen społeczeństwa masowego, z charakterystyczną dla siebie standaryzacją i homogenizacją, wydaje się stać w sprzeczności do idei rewolucji podmiotów, która dąży do radykalnej emancypacji tego, co subiektywne. „Scentralizowana władza administracyjna trudna jest na ogół do pogodzenia z dążeniami do autonomii i samorządności funkcjonalnie i kulturowo zróżnicowanego społeczeństwa”[i]


Mamy więc tutaj do czynienia z pewną systemową ambiwalencją, która sprawia, że prawo tkwi w pewnym „szpagacie” między jednostkową autonomią a technokratyzmem. W epoce, w której wzajemna zależność ludzi od siebie jest coraz większa, kiedy „[s]kutki decyzji podejmowanych w jednych regionach czy sferach aktywności ludzkiej coraz bardziej zależą od programów realizowanych w innych regionach czy branżach[ii], państwo musiało jednak znaleźć sposób na skuteczne zarządzanie masami ludzkimi. Wyrazem tego jest przejście od systemów represyjnych, polegających na sterowaniu społeczeństwem poprzez zakazy i sankcje, do systemów promocyjnych, w których główną rolę odgrywają nakazy i gratyfikacje[iii]. W systemach tych podstawową rolę odgrywa regulacja poprzez bodźce: „W tym przypadku normodawca po to, by osiągnąć określone cele gospodarcze lub finansowe odwołuje się nie do nakazów i zakazów konkretnego postępowania, ale do różnego rodzaju bodźców finansowych, takich jak subwencje, subsydia, ulgi, koncesje, zwolnienia, zamówienia rządowe czy dotacje. […] Jeszcze bardziej subtelna i zdobywającą sobie coraz większą popularność formą regulacji poprzez bodźce jest sterowanie perswazyjne (Überzeugungsprogramme). W tym przypadku prawo, by osiągnąć określony cel, odwołuje się do perswazji, inicjując programy edukacyjne, kampanie reklamowe czy propagandowe (alkohol, nikotyna, zdrowie, ochrona środowiska), zamiast bezpośrednio zakazywać lub nakazywać określone działania”[iv]

2.17.2014

Będziecie jako bogowie czyli o kapitalizmie raz jeszcze (w odpowiedzi Kamilowi Kisielowi)

"Moje twierdzenie, że kapitalizm nie jest do pogodzenia z konserwatyzmem wynika z mojej oceny istoty nowożytnej modernizacji, która doskonale została opisana przez Hegla. Zgadzam się z nim, że procesy modernizacyjne przebiegają według reguł dialektyki i mają charakter deterministyczny. Przede wszystkim, zgadzam się z jego oceną, że człowiek nie jest ich podmiotem, tylko przedmiotem, (czy wręcz produktem – używając języka lewicy heglowskiej). Zanim przejdę do wyjaśnienia tych twierdzeń, muszę krótko wyjaśnić, czym jest dla mnie konserwatyzm. W moim ujęciu konserwatyzm stoi na gruncie personalistycznej koncepcji człowieka, która zakłada, że człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, czyli został obdarzony wolną wolą i rozumem. Ponadto koncepcja ta zakłada, że prawdziwy rozwój człowieka jest możliwy tylko w oparciu o prawo natury, które człowiek jest w stanie poznać swoim rozumem. Koncepcja ta kłóci się więc z każdym determinizmem, jak również utylitaryzmem, które należą do istoty nowożytnych procesów modernizacyjnych."




4.29.2013

Bioetyka a ekonomia. Tadeusza Ślipki koncepcja „włodarstwa” człowieka nad przyrodą

"Książka Tadeusza Ślipki pt. „Bioetyka” jest lekturą obowiązkową nie tylko dla tych, którzy interesują się bioetyką, ale także problemem relacji między etyką a ekonomią. Uważny czytelnik szybko bowiem dostrzeże, że może nie w bezpośredni, ale pośredni sposób książka wskazuje na to, że wiele działań, które przez niektórych ekonomistów chętnie nazywane są „czysto ekonomicznymi”, posiada także wymiar bioetyczny."



3.26.2012

Skuteczność albo moralność?

Magdalena Ziętek:

"Współczesny człowiek w daleko posuniętym stopniu zwolnił się – albo został zwolniony – z zaprzątania sobie głowy takimi problemami jak dobro czy zło moralne. To samo dotyczy przedsiębiorców. Świat biznesu podporządkowany jest koncepcji liberalnej, która zakłada, że moralność jest sprawą prywatną. W sferze publicznej obowiązuje właśnie legalność, czyli to, co nie jest zabronione przez prawo, jest dozwolone. Dodatkowo, zgodnie z ideologią kapitalizmu, nadrzędną cnotą przedsiębiorcy jest skuteczność, co sprowadza się do intensywnego pomnażania własnego kapitału."