"Przed
ślubem ostrzegałam mojego przyszłego męża, że musi liczyć się z tym, iż
będzie na niego wywierany społeczny nacisk dotyczący tego, jak ma mnie
traktować, jak ja mam się zachowywać i generalnie jak ma wyglądać nasze
małżeństwo. Nie wierzył mi, śmiał się z tego i uważał, że to przejaw
jakiejś mojej „feministycznej” fobii. Po kilku miesiącach małżeństwa
zdążył już doskonale zrozumieć, o czym mówiłam. Przede wszystkim
dostrzegł to, co dla mężczyzn zazwyczaj nie jest widoczne, a konkretnie
skalę nacisku społecznego, który wywierany jest na kobiety."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomizm. Pokaż wszystkie posty
7.13.2015
4.25.2014
Między emancypacją a technokratyzmem: prawo w służbie budowy Nowej Atlantydy?
[…] Fenomen społeczeństwa masowego,
z charakterystyczną dla siebie standaryzacją i homogenizacją, wydaje się
stać w sprzeczności do idei rewolucji podmiotów, która dąży do radykalnej
emancypacji tego, co subiektywne. „Scentralizowana władza administracyjna
trudna jest na ogół do pogodzenia z dążeniami do autonomii i samorządności
funkcjonalnie i kulturowo zróżnicowanego społeczeństwa”[i].
Mamy więc tutaj do czynienia z pewną systemową ambiwalencją,
która sprawia, że prawo tkwi w pewnym „szpagacie” między jednostkową autonomią
a technokratyzmem. W epoce, w której wzajemna zależność ludzi od siebie jest
coraz większa, kiedy „[s]kutki decyzji podejmowanych w jednych regionach czy
sferach aktywności ludzkiej coraz bardziej zależą od programów realizowanych w
innych regionach czy branżach”[ii],
państwo musiało jednak znaleźć sposób na skuteczne zarządzanie masami ludzkimi.
Wyrazem tego jest przejście od systemów represyjnych, polegających na
sterowaniu społeczeństwem poprzez zakazy i sankcje, do systemów promocyjnych, w
których główną rolę odgrywają nakazy i gratyfikacje[iii].
W systemach tych podstawową rolę odgrywa regulacja poprzez bodźce: „W tym
przypadku normodawca po to, by osiągnąć określone cele gospodarcze lub
finansowe odwołuje się nie do nakazów i zakazów konkretnego postępowania, ale
do różnego rodzaju bodźców finansowych, takich jak subwencje, subsydia, ulgi,
koncesje, zwolnienia, zamówienia rządowe czy dotacje. […] Jeszcze bardziej
subtelna i zdobywającą sobie coraz większą popularność formą regulacji poprzez
bodźce jest sterowanie perswazyjne (Überzeugungsprogramme). W tym
przypadku prawo, by osiągnąć określony cel, odwołuje się do perswazji,
inicjując programy edukacyjne, kampanie reklamowe czy propagandowe (alkohol,
nikotyna, zdrowie, ochrona środowiska), zamiast bezpośrednio zakazywać lub
nakazywać określone działania”[iv].
1.11.2014
Pamięci Petera Geacha
"Geach
urodził się w Chelsea, Londyn, lecz w dzieciństwie dużo czasu spędzał w
Cardiff z dziadkami od strony matki, którzy byli polskimi imigrantami.
Studiował filologię klasyczną i filozofię w Balliol College (Oxford),
podczas studiów konwertował na katolicyzm. W 1938 podczas procesji
Corpus Christi poznał Elizabeth Anscombe [która także została bardzo
znaną filozofką, M.Z.], którą poślubił w 1941 i z którą miał cztery
córki i trzech synów. Odmówił wzięcia udziału w walkach podczas II Wojny
Światowej, gdyż co prawda, za katolicką doktryną słusznej wojny
przyjmował istnienie ius ad bellum, ale odmawiał akceptacji ius in bello, czyli prawa ustanowionego przez wojnę."
1.03.2013
Konserwatyzm tomistyczny a ideologie
"W słowach tych Benedykt XVI dobitnie
podkreśla, że narzucenie ludziom jakiegoś sztywnego zespołu
reguł, które wręcz w mechaniczny sposób miałyby być przez nich
wypełniane, byłoby gwałtem na naturze ludzkiej. I dokładnie do
tego zmierzają wszelkiej maści ideologie. Co więcej, także te
nowożytne koncepcje konserwatywne, które stoją na stanowisku, że
"właściwy stan rzeczy ludzkich i zdrowie moralne świata"
mogą być zagwarantowane wyłącznie przez struktury, są
mechanicystycznymi ideologiami".
Subskrybuj:
Posty (Atom)