Pokazywanie postów oznaczonych etykietą socjocybernetyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą socjocybernetyka. Pokaż wszystkie posty

12.03.2017

PZN 07. Polak etniczny czy Polak „narodowy”?

Socjolog postmodernistyczny Zygmunt Bauman powiedział w jednym z wywiadów, że „Europa jest już w jakimś stopniu, i coraz bardziej się staje, terytorium diaspor. Można być dziś Polakiem równie dobrze w Londynie czy Edynburgu, jak w Warszawie czy Toruniu”. Należy postawić pytanie o to, czy tak opisaną tożsamość „diasporyczną” można postawić na równi z tożsamością narodową?

11.19.2017

Pro vita bona 1: Rozumieć, by dobrze żyć

Rozmowa z Panią Magdaleną Ziętek-Wielomską prezesem Fundacji Pro Vita Bona na temat ludzkiej natury, pojęciami dobra i prawdy. Zastanowimy się również na ile cybernetyka dostarcza wiedzy i rozwiązań dla ludzi chcących żyć dobrze.
Cyber Radio


1.30.2017

PZN 03. Nacjokratyzm a polityka społeczna i prawna

Cykl PZN – Podstawowe założenia nacjokratyzmu

Henryk Piętka za Leonem Petrażyckim przedstawił podział nauk na obiektywno-poznawcze oraz subiektywno-stosunkowe. Nauki obiektywno-poznawcze podzielił na teoretyczne, opisowe i historyczne, natomiast nauki subiektywno-stosunkowe na nauki normatywne oraz celowościowe. Do tych ostatnich należy polityka społeczna, czyli nauka o możliwie najdoskonalszym uporządkowaniu życia społecznego. Należy postawić pytanie, do której/których z tych nauk należy nacjokratyzm.

6.26.2016

Magdalena Ziętek-Wielomska odpowiada na ankietę o narodowo-konserwatywną fuzję

Czy zasadny jest pogląd, że „młoda endecja” w latach trzydziestych XX wieku, z późniejszymi rozwinięciami koncepcyjnymi, chociażby w postaci Katolickiego Państwa Narodu Polskiego, była ruchem już nie tylko nacjonalistycznym, lecz również konserwatywnym w swojej orientacji tj. antyliberalnym, katolickim i społecznie organicznym?

Wszystko rozbija się o definicję konserwatyzmu – jeśli konserwatyzm zostanie zdefiniowany jak powyżej, to na pewno taki pogląd jest zasady, szczególnie w przypadku takiej postaci jak Adam Doboszyński. Szczególnie ważne są tutaj jego poglądy ekonomicznie, wyrażone już po wojnie w pracy „Ekonomia miłosierdzia”, która odwołuje się do nauczania św. Tomasza z Akwinu oraz publicystyki G.K. Chestertona. 
Jakich uzupełnień ideowych potrzebuje dzisiejszy ruch narodowy, szczególnie młodego pokolenia, aby stać się atrakcyjnym ruchem również dla polskich konserwatystów i tradycjonalistów?

Ważne jest sformułowanie pozytywnych celów – bycie „anty” nie przynosi nigdy pozytywnych skutków, jest destrukcyjne. Wyjście z UE – co w zamian? Katolicyzm – ale jaki, i co to konkretnie miałoby oznaczać? Że ateiści będą pod kolbami karabinów prowadzeni do kościoła? Że kler będzie miał decydujący głos w sprawach politycznych? Organicyzm społeczny – czy ma to być powrót do średniowiecznej struktury cechowej czy też korporacjonizm typu faszystowskiego?
Nie jest więc to kwestia uzupełnień ideowych, ale dopiero stworzenia spójnego, przemyślanego i dopracowanego programu, który będzie w stanie rozwiązać realnie istniejące problemy współczesnego świata, który różni się od świata sprzed 100 lat. Jak można wyżywić miliardowe masy ludzkie, kiedy wiadomo, że powrót do agraryzmu nie jest możliwy (chyba, że radykalnie zredukuje się liczbę ludzi) i w związku z tym należy pogodzić się z industrializacją i jej skutkami, choćby w postaci globalizacji? Jaka ma być rola nauki w procesach sterowania społecznego? A jaka rola religii czy też filozofii katolickiej? Ruch Narodowy musi tutaj wykonać olbrzymią intelektualną pracę, bez jej wykonania, nie będzie się tak naprawdę niczym różnił od pozostałych sił politycznych.
Ze swojej strony mogę polecić zainteresowanie się doktryną nacjokratyzmu rozwijaną przez Józefa Kosseckiego (książka pt. Naukowe podstawy nacjokratyzmu dostępna jest na stronie www.autonom.edu.pl) oraz jego koncepcją cywilizacji, która jest unowocześnioną i dopracowaną wersją teorii Konecznego (cykl wykładów dostępny jest na kanale NAI Warszawa pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=TkHpldKuYwQ).
Warto się zastanowić nad tym, czy nie działać pod sztandarami promowania cywilizacji łacińskiej, tak jak ją definiuje J. Kossecki: Prymat norm poznawczych nad ideologicznymi oraz norm etycznych nad prawnymi. Model ten zakłada daleką decentralizację państwa, ale nie w rozumieniu neoliberalizmu, tylko personalizmu tomistycznego – jednostka wtedy działa jako podmiot wolny i rozumny, kiedy ma realny wpływ na swoje najbliższe otoczenie. W skrajnie scentralizowanej demokracji liberalnej wpływ jednostki na kształtowanie swojego otoczenia jest minimalny i ogranicza się do udziału w wyborach. Decentralizacja przeciwdziała biurokratyzacji aparatu państwowego, a tym samym upartyjnieniu życia politycznego.

Czy w dzisiejszych warunkach społeczno-politycznych, zasadnym jest stawianie w opozycji do siebie radykalizmu działania, charakterystycznego dla skręcającej w prawo młodzieży, z konserwatywną filozofią polityczną?

Tak, radykalizm jest cechą charakterystyczną ruchów rewolucyjnych. Konserwatyzm polega na świadomości skomplikowania rzeczywistości i postawy POKORY wobec skomplikowanej struktury świata społecznego. Radykalizm często sprowadza się do prymatu czynu nad myśleniem, woli nad rozumem. Współczesny świat nie potrzebuje radykalizmu, tylko umiaru, roztropności (prudentia) i odpowiedzialności.

Patrząc na potencjał fuzji narodowo-konserwatywnej w Polsce i z perspektywy odpowiedniej hierarchii zasad, w dobie papieża Franciszka i pół wieku po Soborze Watykańskim Drugim, czy nie nadszedł czas, aby jednoznacznie postawić na tradycyjny katolicyzm, jako podstawowy zwornik tejże fuzji?

Nie uważam, że należy się odpowiadać wyłącznie za tradycyjnym katolicyzmem, gdyż nawet on nie jest kierunkiem jednolitym i mamy tam do czynienia z różnymi środowiskami i prądami. Natomiast należy jednoznacznie opowiedzieć się za tym, co w katolicyzmie przedsoborowym było najcenniejsze, czyli racjonalizm i naukowa teologia, które wykluczały dowolność w interpretowaniu prawd wiary. A o tym piszą nie tylko środowiska tradycjonalistycznie, lecz także, oczywiście niszowe, środowiska w katolicyzmie posoborowym. Jednocześnie należy podkreślić, że katolicyzm tradycyjny miał także tendencje do jednostronności, gdyż w niewielkim stopniu uwzględniał kwestie rozwoju duchowego, stąd np. absolutnie lekceważenie kwestii mistyki katolickiej, którą rozwijali przede wszystkim karmelici (św. Teresa, św. Jan od Krzyża, „Mała Terereska”, Edyta Stein). Uważam, że antidotum na posoborowe ruchy charyzmatyczne powinny być właśnie nauki tych wymienionych świętych, a które są praktycznie zupełnie nieznane.  Jeśli narodowcy chcą działać pod sztandarami katolicyzmu, to nie wystarczy chodzić na msze trydenckie i trzymać się dogmatów religii katolickiej, lecz należy także zadbać o swóją własną duchowość, tak, żeby naprawdę być Bożym człowiekiem, a nie tylko religijnym krzykaczem, który będzie rozliczał innych z ich religijności.
Na zakończenie apeluję do środowisk narodowych, żeby główny obszar swojej działalności skoncentrowały na sterowaniu pośrednim, a nie bezpośrednim. Sterowanie bezpośrednie polega na wywiaraniu bezpośredniego wpływu na decyzje polityczne, np. w parlamencie. Sterowanie pośrednie polega na kształtowaniu norm społecznych. Największą słabością środowisk prawicowych, narodowych i konserwatywnych jest właśnie nikła świadomość roli sterowania pośredniego w procesach sterowania społecznego.
Zrozumiał to np. Adam Michnik, który nigdy bezpośrednio nie uczestniczył w życiu partyjnym, a jest osobą, która wywarła i ciągle wywiera obrzymi wpływ na procesy sterowania Polakami. Należy opracować materiały i programy edukacyjne dla dzieci i młodzieży i umieszczać je w internecie, należy organizować akcje edukacyjne w terenie, wzorując  się na harcerstwie albo współpracując  z terenowymi strukturami harcerstwa. Należy kłaść nacisk na sport, bo uczy on wytrzymałości, determinacji i dyscypliny.
Należy pomyśleć nad rolą sztuki i kultury w promowaniu określonych norm społecznych – muzyka, film, powieść są podstawowymi narzędziami, którymi posługuje się przeciwnik dla kształtowania pożądanych przez niego postaw i wzorców społecznych. Człowiek cywilizacji łacińskiej kocha prawdę, dobro i piękno, i ma takie cechy charakteru, dzięki którym potrafi je realnie urzeczywistnić, a nie tylko o nich gada.

4.19.2016

Gramy w różnych ligach. W odpowiedzi Mariuszowi Matuszewskiemu

Jest mi to zupełnie obojętne, czy moja wizja celów działania zostanie uznana za konserwatywną czy nie. Ale ponieważ angażuję swój czas w propagowanie określonej idei ładu społecznego, nie jest mi obojętne to, czy wizja ta jest prawidłowo rozumiana czy nie. Stąd też polemikę z kolegą Matuszewskim traktuję jako dobrą okazję do pokazania, o co walczę ja, a o co walczy mój Oponent. 

http://konserwatyzm.pl/artykul/13630/gramy-w-roznych-ligach-w-odpowiedzi-mariuszowi-matuszewskiem

2.02.2016

Realistycznie o uchodźcach


W różnych wypowiedziach na temat problemu uchodźców pojawia się często wątek wojny dwóch cywilizacji czy też kultur. W zależności od wypowiadającego się jest to wojna kultury postępowej z „zaściankowością” i „wstecznictwem”, bądź też wojna chrześcijaństwa z sojuszem islamu i „sił postępu”. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z orędownikami „otwartości na inność”, „tolerancji” i „humanitaryzmu”, którzy walczą z nacjonalizmem, „ciasnotą umysłową” i egoizmem Europejczyków. W drugim natomiast przypadku chodzi o obrońców religii katolickiej czy też – szerzej – chrześcijańskiego dziedzictwa Europy, przeciwko islamskiemu najazdowi, wspieranemu przez europejską lewicę. Zgadzam się z tezą, że mamy do czynienia z wojną cywilizacyjną. Linię frontu widzę jednakże zupełnie gdzieś indziej, niż ją widzi większość Europejczyków. Dla mnie jest to wojna między myśleniem realistycznym a idealistycznym, a więc – posługując się terminologią stworzoną przez Konecznego – między cywilizacją łacińską a cywilizacjami sakralnymi czy też quasi-sakralnymi.

http://konserwatyzm.pl/artykul/13454/realistycznie-o-uchodzcach

1.27.2016

Z niemiecką precyzją: Poza prawdą i kłamstwem?

Podstawą skutecznego sterowania społecznego jest wybór odpowiedniej ideologii (w znaczeniu socjocybernetycznym). Jaką ideologią kierują się Niemcy? Czy można mówić o ciągłości historycznej niemieckiej ideologii? Jeśli tak, jaki jest jej stosunek do zasad cywilizacji łacińskiej? A przede wszystkim: co ona oznacza dla nas, Polaków, ale także i całej Europy?

Zapraszam do wysłuchania mojego wykładu wygłoszonego dla słuchaczy Narodowej Akademii Informacyjnej:

9.28.2015

Z niemiecką precyzją - Zjazd NAI 2015

Zapraszam serdecznie do odsłuchania mojego wystąpienia zaprezentowanego podczas Zjazdu Narodowej Akademii Informacyjnej 2015. Poniżej znajdą Państwo link do sprawozdania ze Zjazdu, w którym znalazło się rzetelne streszczenie mojego wystąpienia:


6.27.2015

Z niemiecką precyzją. O skutecznym zarządzaniu informacją

"Autorka przedstawia w nim metody oddziaływania państwa na swoje otoczenie za pomocą synergii działań sieci rozmaitych instytucji. Silną stroną prelekcji są liczne, współczesne przykłady wpływu organizacji z Republiki Federalnej Niemiec na polskie sprawy polityczne i społeczne.

Niestety, ze względu na wcześniej zaplanowany wyjazd Pani Magdaleny, jej wykład zostanie wyemitowany „z puszki” i nie odbędzie się po nim dyskusja. Bardzo nad tym ubolewamy, szczególnie, że to ostatnie nasze spotkanie w tym roku akademickim. Postaramy się nadrobić tę zaległość i tytułową tematykę kontynuować w ramach zbliżającego się Zjazdu (@Zjazd NAI 2015​), na którym Pani Magdalena potwierdziła wstępnie swoją obecność.

Tymczasem zapraszamy do obejrzenia świetnego – zdaniem tych, co już widzieli – wykładu! 😉
Wykład zostanie opublikowany na YouTube – http://www.youtube.com/user/harforpl – w poniedziałek, 29 czerwca".


1.21.2015

O wpływie ideologii komunizmu i antykomunizmu na suwerenność PRL i III RP

"Największym problemem wynikającym z tego, iż konserwatyści nie zdobyli się na własną metapolityczną analizę i ocenę PRL jest to, że narracja KOR całkowicie zdominowała dyskusję na ten temat. Największą zbrodnią PRL i rządów Jaruzelskiego jest rzekomo to, że nie służyły one realizacji tzw. „wartości europejskich”. Po rzekomym odzyskaniu przez nas suwerenności wartości te mogły w pełnej krasie zajaśnieć nad głowami nadwiślańskich polityków. Co konserwatyści zrobili w kierunku tego, aby Polacy mieli inne, niż siane przez środowiska korowsko-masońskie przekonanie, iż największą zbrodnią PRL było gwałcenie „wartości demokratycznych”? Odpowiedź jest jasna: nie zrobili nic. Oficjalnej propagandzie w duchu Gazety Wyborczej nie została przeciwstawione żadna inna spójna i przekonywująca narracja, która mogłaby odciągnąć ludzi spod wpływów propagandystów GW, a teraz także i „Gazety Polskiej”, które w tej kwestii mówią dokładnie tym samym językiem". 

10.14.2014

O pozytywnym i negatywnym stereotypie konserwatyzmu

"Stereotypy odgrywają istotną rolę w ocenie przez społeczeństwo poszczególnych źródeł informacji, przede wszystkim przy określaniu ich wiarygodności. Jeśli dane źródło informacji wywoła u odbiorców skojarzenie ze stereotypami negatywnymi, odbiór informacji z tego źródła będzie utrudniony, a nawet może zostać zablokowany. Jeśli natomiast dane źródło informacji wywoła u odbiorców skojarzenie ze stereotypami pozytywnymi, wtedy odbiór informacji z tego źródła będzie bardzo ułatwiony, nawet, gdyby informacje te były nieprawdziwe (J. Kossecki, Elementy nowoczesnej wiedzy o sterowaniu ludźmi, s. 202). 

Słowem-nazwą, które może występować zarówno w roli stereotypu, jak i pojęcia jest konserwatyzm. Słowo to występuje w roli zarówno negatywnego, jak i pozytywnego stereotypu, tzn. wywołuje pozytywne emocje u osób o światopoglądzie konserwatywnym, natomiast negatywne u osób o światopoglądzie lewicowym."

9.15.2014

Wywiad z socjocybernetykiem doc. Józefem Kosseckim

"Liga Narodowo Demokratyczna, której byłem współzałożycielem i autorem jej programu, miała swój udział we wspomnianym procesie, jednak nie to - według mojej oceny - było jej głównym osiągnięciem. Podstawowym osiągnięciem LND było zorganizowanie od 1958 roku i wytrwałe prowadzenie przez wiele lat, czegoś co można nazwać tajnym uniwersytetem uzupełniającym, który zajmował się uprawianiem tych dziedzin nauki, których albo w ogóle nie było na uczelniach w PRL (w III RP również), albo co najwyżej podawano je w śladowych lub bardzo anachronicznych formach. Prowadziliśmy też własne badania naukowe - najpierw w sposób tajny, a potem staraliśmy się z ich wynikami - o tyle o ile było to możliwe - wchodzić do jawnego oficjalnego obiegu, co udawało się dopiero w okresie gierkowskiej dekady."

6.11.2014

Normy etyczne a polska racja stanu

"Silne zaangażowanie Polski w sprawę „uzachodnienia” Ukrainy, jak również polityczne przepychanki wokół pogrzebu generała Jaruzelskiego dość wyraźnie pokazały charakterystyczny rys polskiej tradycji politycznej. Jest nim przywiązanie do ideału prymatu etyki nad prawem. Poparcie, jakiego udzieliła Polska Ukrainie wynikało właśnie z przyjętego założenia, że państwo powinno kierować się zasadami etycznymi, a władza, która takiego kryterium nie spełnia, powinna zostać obalona. Ta sama argumentacja leżała u podłoża przekonań wszystkich tych, którzy sprzeciwili się przeprowadzeniu oficjalnych uroczystości pogrzebowych generała Jaruzelskiego. Ich bowiem zdaniem, polityk, który zachowywał się nieetycznie, nie zasłużył na to, by mógł zostać pochowany z państwowymi honorami.

Idea prymatu etyki nad prawem jest charakterystyczna dla cywilizacji łacińskiej w rozumieniu F. Konecznego. Jest też ideałem, który jest bliski autorce tego tekstu. Należy jednak zwrócić uwagę na możliwości wypaczenia tej idei, jak również inne problemy, które są związane ze stosowaniem tej zasady w praktyce."

http://konserwatyzm.pl/artykul/12227/normy-etyczne-a-polska-racja-stanu

http://www.myslkonserwatywna.pl/magdalena-zietek/normy-etyczne-a-polska-racja-stanu/

4.02.2014

Żołnierze Wyklęci – tragicznej historii ciąg dalszy

Wielu bacznych obserwatorów życia politycznego III RP na pewno zadaje sobie pytanie o to, dlaczego – wbrew konsekwentnie prowadzonej przez władze naszego państwa antypatriotycznej polityce – zostało  ustanowione święto państwowe na cześć tzw. Żołnierzy Wyklętych. Co więcej, jest to promocja   swoistego ich kultu. Na pierwszy rzut oka można by przypuszczać, że chodzi o to, by dać Polakom jakąś nieszkodliwą namiastkę patriotyzmu. Jednakże po głębszym zastanowieniu się trudno nie dostrzec, iż taka forma patriotyzmu jest propagowana właśnie dlatego, że ma ona na trwałe szkodzić Polsce.  Mamy tutaj bowiem do czynienia z celowymi działaniami wychowawczymi (w rozumieniu socjocybernetyki), które mają u Polaków wytworzyć postawy, które są szkodliwe z punktu widzenia interesów narodu polskiego. Po pierwsze, działania te mają służyć „podtrzymaniu przy życiu” stereotypu męczennika, który jest dominującym stereotypem patriotyzmu w społeczeństwie polskim. Związany jest z nim kult tych, którzy w imię racji moralnych przegrali walkę polityczną. Po drugie, działania te mają wzmocnić panującą w Polsce ideologię antykomunizmu. Po trzecie, kult ten ma także na celu podtrzymanie w społeczeństwie polskim rusofobii.